Wszystko przemienia się nieustannie. Nasze życie jest coraz to dłuższe ale także coraz to bardziej pospieszne. Większość ludzi już generacje temu zarzuciła przestrzeganie nakazań Jezusa oraz Świętych Kościoła mówiących żeby funkcjonować na sławę Pana i żyć pokornie albowiem kompensata za tego typu odbycie ludzkiej podróży na ziemi przypadnie nam po śmierci. Natomiast praca stała się ledwie metodą do uzyskiwania zasobów pozwalających na wystawne życie. Jesteśmy prawie nieskończenie w ruchu między karierą a domem, w międzyczasie załatwiając różnorakie ważne potrzeby, a okres wolny chcemy spędzać na zakupach czy oddając się rozrywkom, jakie nie zapewniają własnego rozwoju. Brak przez to czasu na przebywanie ze Zbawcą.

Zalew bodźców zewnętrznych

Niedzielna Msza Święta jest dla niektórych ludzi mieniących się wierzącymi katolikami jedyną w tygodniu okolicznością dla modlitwy do Boga. Nie tylko nie chodzą do kościoła w środku tygodnia tylko nawet często zapominają o modlitwie powszechnej. Jakkolwiek niemniej nie da się przewlekle trwać w tego rodzaju postępowaniu, chociażby jeżeli wydawałoby się nam, iż wypoczywamy oglądając telewizję albo tkwiąc na portalach społecznościowych to tak naprawdę nabijamy swój umysł górą wiadomości oraz wizerunków, których nie umiemy przetrawić, zatem jesteśmy jeszcze bardziej osłabieni. Dopiero od niedawna przyszedł podobny progres technologiczny i nie jesteśmy przyzwyczajeni do zalewu wiadomości jaki nas ogarnia. Ludzie potrzebują pozostać od czasu do czasu sam na sam z osobistymi refleksjami bez napływu odmiennych wpływów.

Potrzeba chwili samotności

Lekarstwem na prawdziwe odprężenie jest niezmiennie rozmowa z Bogiem, odseparowanie się od odmiennych wpływów i pogrążenie się w rozważaniach nad sobą wewnątrz własnego umysłu. Właściwym rozwiązaniem może być na przykład udział w rekolekcjach zamkniętyc czy pielgrzymka do miejsca świętego (przeczytaj: objetosdeculto.webcindario.com/pielgrzymki-do-miejsc-swietych/), wcale nie nieodzownie ze strumieniem podobnych pątników niemniej to właśnie dozwoli nam poczuć ducha solidarności, odkrywa iż nie jesteśmy opuszczeni, że jest więcej osób bliskich nam. Dawniej peregrynacje były środkiem na wykonanie pokuty lub podziękowania dla Stworzyciela za przekazane łaski, obecnie coraz częściej mogą być ratunkiem na odizolowanie się chociaż na moment od tumultu informacyjnego, z jakim mamy do czynienia na co dzień.